Dots in the royal garden

Kiedyś pojawiła się tu spódnica w kropki, rajstopy. Potem była jeszcze koszula i sukienka. Mam nawet parkę w ten wzór, którą zakładam by rozjaśnić sobie dzień, kiedy pogoda za oknem nie dopisuje. Deseń kropek jest wdzięczny i niezwykle dziewczęcy, co bardzo mi odpowiada. Żadnej z tych rzeczy jeszcze nie wyrzuciłam ze swojej szafy.

Ten krótki wstęp pokazuje, że kropki nie są jedno sezonowym trendem. Ciągle powracają w nowym wydaniu. Obecnie największą popularnością cieszą się te asymetryczne, czyli połączenie większych z mniejszymi (jak na mojej dzisiejszej sukience). Początkowo wybrałam się do Stradivariusa po zupełnie inny kombinezon w ten wzór, ale okazał się za krótki. Bycie żyrafą ma też czasem swoje minusy. Do przymierzalni zabrałam ze sobą również tę ciekawą sukienkę i dopiero po założeniu poczułam, że idealnie sprawdzi się na wyjeździe do Madrytu. Musiałam jeszcze tylko dokupić czarną ramoneskę, której i tak od dawna brakowało w mojej szafie. Jeden element i to w prostej kolorystyce sprawił, że ludzie na ulicach przez chwilę zatrzymywali na mnie swój wzrok. Miłe!

A Wam jak się spodoba ta stylizacja?












(shoes, dress - stradivarius, jacket - zara, bag - house, earrings - aliexpress)

Na koniec mam jeszcze dla Was niespodziankę - zapraszam na mój kanał na YouTube!


7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ah dziękuję, to sukienka! ;) Na filmiku to widać, jak zdejmuje kurtkę. ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ❤️ Postaram się!

      Usuń
  3. Mega ciekawa stylizacja!
    Ładnie wyglądasz ;)

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię. Na blogu nie toleruję chamstwa, wulgaryzmów i spamowania. Wszelkie takie wypowiedzi będą usuwane.

Copyright © 2014 FASHION'S BLACKMAIL , Blogger