Cutout V back

Nie wiem czy wiecie, ale kocham szare swetry. W tym momencie nie jestem w stanie ich zliczyć, a w sklepach wciąż patrze tylko na nie i powstrzymuje się. Tym razem nie mogłam tego zrobić ze względu na dwie rzeczy: wycięcie na plecach i wiązanie na rękawach. Nie jestem fanką dekoltów, dlatego zamawiając ten sweter i tak wiedziałam, że będę go nosić tył na przód. Wycięcie na plecach czasem może okazać się bardziej efektowne niż dekolt do pępka. Ten sweter posiada małe detale, za które bardzo go polubiłam. Jedyny minus to akrylowy skład.
Do naszego bohatera dobrałam eleganckie, obcisłe spodnie w powracający wzór drobnej pepitki. Takie rzeczy są ponadczasowe i gdyby się nie niszczyły mogłybyśmy w nich chodzić długie lata!

Kolczyków nie nosiłam od ponad roku, ale ostatnio coś mnie podkusiło, aby poszukać wiszącego modelu. Zaczęłam od minimalistycznych kół na druciku z Parofis o wdzięcznej nazwie "blog". Muszę przyznać, że są teraz idealnym uzupełnieniem wielu moich stylizacji i zbieramy razem wiele komplementów.










(shoes - renee, pants - stradivarius, sweater - here, vest - tally weijl, bag - milate, earrings - parofis)

6 komentarzy:

  1. Rewelacyjne zdjęcia ! Ale stylizacja również, mega mi się podoba, uwielbiam szarości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjnie to wszystko razem wygląda!
    Uwielbiam takie szarości jesienią ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mi tu za szaro :/

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię. Na blogu nie toleruję chamstwa, wulgaryzmów i spamowania. Wszelkie takie wypowiedzi będą usuwane.