Paryski beret

Paryż inspiruje. Kiedy planowałam wyjazd, jak dla każdej kobiety kochającej modę, ważną częścią były stylizacje. Moja natura kazała mi nawet rozrysować wszystko na poszczególne dni. Obowiązkowym dodatkiem do stroju na jesienną pogodę musiał być beret! Obiecałam to sobie! Klasyczny, czarny bardzo modny w tym sezonie, dlatego bez trudu udało mi się go znaleźć w jednej z sieciówek. Na miejscu okazało się, że nie spotkałam ani jednej koleżanki w tym nakryciu głowy i muszę przyznać, że chyba dzięki niemu wzbudzałam właśnie zainteresowanie przechodniów. Może gdyby nie blond włosy, inny turyści mogliby mnie wziąć za prawdziwą paryżankę. Jednak beret pozwolił mi się wczuć w klimat tego miasta i poczuć się wyjątkowo. Tego dnia zrobiliśmy około 20 km pieszo po stolicy Francji, a zdradzę Wam, że pierwsza strefa ma jedynie 10 km szerokości. Nogi bolały niemiłosiernie, ale nie żałuje ani jednego kroku.

Jeśli chcielibyście post o wskazówkach jak odnaleźć się w Paryżu, to dajcie znać. ;) Większość zdjęć wykonaliśmy w Jardin du Palais Royal, gdzie często odbywają się pokazy największych domów mody! Z resztą jak dla mnie na każdym kroku były tam idealne miejsca do zdjęć.











(shoes, dress - stradivarius, vest - tally weijl, bag - micheal kors, beret - orsay) 

4 komentarze:

  1. piękne zdjęcia a Ty wyglądasz cudownie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjne zdjęcia. Kiedyś też tam się wybiorę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana! :) Polecam wszystkim!

      Usuń
  3. chętnie wrócę jeszcze do Paryża :) piękny look
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię. Na blogu nie toleruję chamstwa, wulgaryzmów i spamowania. Wszelkie takie wypowiedzi będą usuwane.