Jeans skirt

Ubrania typu basic to podstawa garderoby każdego z nas. Warto kupować je na wyprzedażach, bo tego typu rzeczy zawsze będą nam potrzebne. Musicie wiedzieć, że ja kiedy sobie coś upatrzę, potrafię uparcie tego szukać. Pasiastą bluzkę miałam przed długi czas dodaną do ulubionych w aplikacji h&m. Jednak ciągle widniała tam i stacjonarnie jako wyprzedana. Tak się ucieszyłam, że znalazłam ją podczas wyprzedaży, że nie przeszkadzało mi nawet to, że zostały same rozmiary XL. Zawsze może to być oversize! Polecam Wam to rozwiązanie, bo dzięki temu mam ciekawą bluzę z modnymi falbaniastymi rękawami.

Moja pierwszą dżinsowa spódniczkę pamiętam jak dziś! Kupiona na tomaszowskim rynku z okazji zbliżającego się pierwszego dnia rozpoczęcia nauki w szkole! Swoją drogą miała ona już wtedy modne wiązanie z rzemyków! Ta z dzisiejszego posta jest prostsza, tylko kilka przetarć i wysoki stan. Bardzo się polubiłyśmy i mam ochotę pokazać Wam ją jeszcze latem, bez rajstop. Co Wy na to?







(shoes - stardivarius, jeans skirt - here, blouse, headband - h&m, jacket - zara, bag - micheal kors)

Podsumowanie roku 2017

W ciągu mijającego roku na blogu pojawiło się 27 stylizacji, czyli więcej niż w zeszłym! Z czego 15 z nich było w spodniach. To chyba i tak lepszy stosunek niż poprzednio. W końcu przeprosiłam się trochę z sukienkami i spódniczkami o różnych porach roku. Co jeszcze się zmieniło? Nadal nie lubię wiązać włosów do sesji, ale dzięki zmianie sprzętu wydaje mi się, że same zdjęcia są lepszej jakości. W moich stylizacjach pojawiło się za to trochę więcej koloru, z naciskiem na trochę (jednak czerwień i róż w mojej szafie zasługują na oklaski). Natomiast myślę, że duża zmiana nastąpiła w lokalizacjach, ponieważ poniżej zobaczycie nie tylko Warszawę.

Teraz oddaje to podsumowanie w Wasze ręce, proszę piszcie w komentarzach, która stylizacja spodobała Wam się najbardziej np. 1A. Życzcie mi kolejnego takiego roku!



Co kupic blogerce?

W końcu udało mi się przygotować mój poradnik prezentowy, który miał być właściwie wishlista dla moich bliskich. Niektóre z tych rzeczy udało mi się już kupić samodzielnie. Jestem dla siebie najlepszych Mikołajem! Jednak nie traktujcie tych propozycji jedynie świątecznie, bo większość z tych prezentów sprawdzi się również na urodziny (10 marca pamiętajcie!).

Każda z nas kocha ubrania, miłością odwzajemnioną, dlatego dobrym prezentem będą modne górne części garderoby. Nie porywajcie się (nawet dla bliskiej osoby) na kupowanie spódniczek, spodni czy innych tego typu rzeczy. Dobrym pomysłem będzie podpatrzenie garderoby i jeśli widzicie, że wasza blogerka ma już t-shirt z plny lala to dokupcie jej bluzę! Uwielbiam jakość tych ubrań, a bluza okazała się tak mięciutka. Ja mam rozmiar S.

Zima to idealny czas na kupowanie uroczych piżam! Ja zdecydowałam się to cudo w czerwoną kratę z Oysho! Koszula i spodenki to fajny, wygodny zestaw. Dla zmarzluchów polecam również ciepłe swetry. W tym sezonie modne są głównie czerwone. Więcej ciekawych propozycji znajdziecie tutaj.


Jeśli jednak wolicie nie ryzykować, postawcie na akcesoria i dodatki. W skrócie umilacze, na które szkoda pieniążków, ale gdy już są ułatwiają nam życie. Dla wszystkich fanek wina polecam zabawny korek np. w kształcie głowy krowy (widziany w Tigerze, nie udało mi się go znaleźć online). Hitem są również teraz duże kolczyki. Idealne na imprezę sylwestrową. Nie zapomnijcie tylko sprawdzić czy Wasza blogerka ma przekute uszy (Mikołaju ja mam!). Ciekawym dodatkiem będą również skarpetki z zabawnym akcentem. Ja lubię te ciemne w neutralnych kolorach, które mają jedynie ciekawy napis lub brokat. 

Świetnie sprawdzą się też kosmetyki, ale z racji tego, że mam ich sporo, zdecydowałam się tylko na perfumy, które dosłownie za mną chodzą i paletę do makijażu Kobo w neutralnym kolorach (basic). Kiedy byłam ostatnio w drogerii Natura były wyprzedane, ale udało mi się pomacać tester. Jedno słowo - pigmentacja! 

Poszukiwany jest również portfel idealny! Nie z klapką i magnesem, nie na zamek błyskawiczny. Nie zdecydowana ja. A jeśli już drogi Mikołaju musi być z klapką to taką, która kryje dużo miejsca na karty. Pieniążki w gotówce się niestety mnie nie trzymają. Zachwyciły mnie ostatnio projekt Zofii Chylak.


Jeśli chcecie wiedzieć, skąd pochodzi dana rzecz, chętnie odpowiem na pytania w komentarzu.